17 kilometrów historii i przyrody – VI Rajd Rowerowy dookoła Gorzupi za nami
Czy wiecie, że w lesie Dąbrowy Krotoszyńskie kryją się ślady dawnych cmentarzy ewangelickich i płaskorzeźba upamiętniająca Adama Mickiewicza? 18 lipca 2026 roku grupa rowerzystów wyruszyła na 17-kilometrową trasę VI Rajdu Rowerowego dookoła Gorzupi, by odkryć te i inne lokalne skarby. Organizatorzy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Gorzupi postawili nie tylko na rekreację, ale także na edukację historyczną i integrację społeczności.
Wspólna wyprawa po historii i przyrodzie
Rajd rozpoczął się w ogrodzie przy remizie strażackiej w Gorzupi – miejscu, które od razu wprowadziło uczestników w kameralną, sąsiedzką atmosferę. O godzinie 15:00, po krótkim przypomnieniu zasad bezpieczeństwa na drodze, grupa ruszyła w trasę. Organizację wydarzenia wsparli sołtys oraz panie z Koła Gospodyń Wiejskich, które zadbały o poczęstunek na mecie.
Trasa wiodła przez Tomnice do Jasnego Pola, gdzie od 1799 do 1945 roku znajdował się cmentarz ewangelicki. Nekropolię założyli osadnicy z kolonii Hellefeld, którzy przybyli z Wirtembergii. To właśnie takie miejsca – nieoczywiste, często pomijane na turystycznych mapach – stanowią o bogactwie lokalnego dziedzictwa.
Przystanki pełne opowieści
Kolejnym punktem na mapie rajdu była osada Sędziszew. Tam uczestnicy zobaczyli kamienną płaskorzeźbę autorstwa artysty Antoniego Olejnika. Przedstawia ona Wajdelotę Halbana – lirnika z powieści poetyckiej „Konrad Wallenrod” Adama Mickiewicza. Dzieło to od lat intryguje mieszkańców i turystów, będąc unikalnym elementem krajobrazu kulturowego regionu.
Następnie rowerzyści odwiedzili uroczysko Łówkowiec, a potem drogą przecinającą las Dąbrowy Krotoszyńskie skierowali się w stronę Biadek. Przystanek przy stawach po byłej cegielni był okazją do krótkiej lekcji historii przemysłu ceramicznego w tych okolicach. W rolę przewodnika wcielił się sołtys Gorzupi Henryk Kubiak, który barwnie opowiadał o każdej lokalizacji.
Społeczność w akcji
Powrót do Gorzupi oznaczał nie tylko pokonanie 17 kilometrów, ale także zasłużony odpoczynek. Na uczestników czekały kiełbaski z grilla, kawa oraz pyszne placki – dzieło pań z Koła Gospodyń Wiejskich. Każdy otrzymał również pamiątkowy breloczek z figurką rowerzysty, który przez długi czas będzie przypominał o tej wspólnej przygodzie.
Zaangażowanie lokalnych organizacji – Ochotniczej Straży Pożarnej, sołtysa oraz KGW – pokazuje, jak ważne są oddolne inicjatywy integracyjne. Dzięki nim mieszkańcy nie tylko aktywnie spędzają czas, ale także poznają historię najbliższej okolicy.
Dlaczego to ważne dla lokalnej społeczności?
W czasach, gdy coraz więcej osób szuka autentycznych, bliskich naturze form wypoczynku, rajdy rowerowe stają się doskonałą alternatywą dla masowej turystyki. Łączą aktywność fizyczną z edukacją regionalną i budowaniem więzi sąsiedzkich. Wydarzenia takie jak VI Rajd dookoła Gorzupi przypominają, że nawet w niewielkich miejscowościach kryje się bogata historia, a jej odkrywanie może być świetną zabawą dla całych rodzin.
Organizatorzy nie spoczywają na laurach – już myślą o trasie przyszłorocznego rajdu. Kolejna edycja ma ponownie zachęcić mieszkańców gminy Krotoszyn do wyjścia z domów i wspólnego poznawania lokalnych perełek.
Informacje przekazała Ochotnicza Straż Pożarna w Gorzupi.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!