Sobota, 12 września 2026
Imieniny: Maria, Gwidon, Radzimir
Polityka Krajowa 04.09.2026 Wideo

Premier o weto do ustawy krypto: „Za gardło trzymają was bardzo źli ludzie”

Sejm po raz trzeci nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach. Donald Tusk ujawnił dramatyczne fakty ze śledztwa dotyczącego Zondacrypto, które rzucają nowe światło na powiązania polityków z rynkiem kryptowalut.
Wideo Premier o weto do ustawy krypto: „Za gardło trzymają was bardzo źli ludzie”

Weto prezydenta blokuje nadzór nad rynkiem kryptoaktywów

Sejm po raz trzeci nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta do rządowej ustawy o rynku kryptoaktywów. Za utrzymaniem weta zagłosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości, stowarzyszenia Rozwoju Plus oraz Konfederacji. Oznacza to, że przepisy, które miały wprowadzić jasne zasady nadzoru nad giełdami walut cyfrowych, wciąż nie wejdą w życie. Ustawa zakładała zwiększenie przejrzystości rynku, wzmocnienie kontroli instytucji finansowych oraz ograniczenie ryzyka nadużyć, które w ostatnich latach stały się poważnym problemem dla tysięcy inwestorów.

Premier Donald Tusk, tuż przed głosowaniem, w ostrych słowach zwrócił się do posłów opozycji, podkreślając, że odrzucenie weta to działanie na szkodę państwa. Jak argumentował, ustawa chroniła bezpieczeństwo kraju i jego obywateli, a także miała przerwać łańcuch bezpośrednich powiązań między światem przestępczym a politykami poprzedniego rządu. Szef rządu nie pozostawił wątpliwości, że blokowanie tych przepisów to działanie, które służy interesom grup przestępczych, a nie obywatelom.

„Wszystko wskazuje na to, że za gardło trzymają was bardzo źli ludzie”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Głosowanie w Sejmie pokazało głęboki podział polityczny w sprawie regulacji rynku kryptowalut. Zwolennicy ustawy wskazywali na konieczność dostosowania polskiego prawa do standardów unijnych oraz na realne zagrożenia związane z niekontrolowanym obrotem cyfrowymi aktywami. Przeciwnicy, wśród których znaleźli się przedstawiciele partii rządzącej do niedawna, argumentowali, że ustawa ogranicza wolność gospodarczą i nakłada zbyt duże obciążenia na przedsiębiorców działających w tej branży.

Szokujące ustalenia śledztwa w sprawie Zondacrypto

W trakcie sejmowego wystąpienia premier Donald Tusk, działając na podstawie ustawy o prokuraturze, ujawnił informacje ze śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową w Katowicach. Dotyczy ono działań osób związanych z giełdą kryptowalut Zondacrypto, które – jak wynika z akt – wpływały lub próbowały wpływać na decyzje rządu PiS. To pierwszy taki przypadek, kiedy szef rządu publicznie przedstawia materiały ze śledztwa, powołując się na ważny interes państwa.

Jedno z kluczowych spotkań odbyło się 28 kwietnia 2018 roku w Ministerstwie Finansów. Uczestniczyli w nim Sylwester Suszek – dziś zaginiony i prawdopodobnie zamordowany, inwestor Rafał Zaorski – którego aresztowanie sąd właśnie potwierdził, oraz Krzysztof Piecha – autor koncepcji Konfederacji dotyczącej ustawy o kryptowalutach. Spotkanie zostało zaaranżowane z myślą o wiceministrze finansów, który dziś pełni funkcję doradcy kandydata na prezydenta, Karola Nawrockiego.

„Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił”

Fragment protokołu przesłuchania kluczowego świadka, cytowany przez premiera Donalda Tuska

Z ujawnionych materiałów wynika, że rekompensata za te nielegalne działania miała zostać wypłacona Zbigniewowi Ziobro za pośrednictwem fundacji Suwerennej Polski. Świadek zeznał, że umówiono się na łączną kwotę 2 mln zł, z czego 500 tys. zł zostało wypłacone z jego osobistego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty okazały się niemożliwe, ponieważ bank zaczął zadawać pytania i ostatecznie wypowiedział umowę. Jak dodał świadek, Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale ostatecznie publicznie przyznał, że wypłacił sobie te środki z fundacji i przeznaczył je na własne potrzeby.

Patrycja Kotecka i obietnica ułaskawienia

W całym procederze kluczową rolę miała odegrać Patrycja Kotecka, żona Zbigniewa Ziobry. To ona miała być pośrednikiem w przekazywaniu pieniędzy i organizowaniu spotkań. Świadek zeznał, że zapłacił, ponieważ chciał być „czystym człowiekiem”, a osoba publicznie nieznana, określana jako „pan X”, obiecywała mu, że jeśli Nawrocki zostanie prezydentem, załatwi mu ułaskawienie w przypadku skazania.

„Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem. Najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie. Ta obietnica ułaskawienia była za te wszystkie płatności, tj. CPAC, reklamy i kongres organizowany w Stanach Zjednoczonych”

Fragment zeznań głównego świadka, cytowany przez premiera

Premier podkreślił, że ujawnione informacje pokazują skalę infiltracji środowiska politycznego PiS przez osoby związane z rynkiem kryptowalut. Zwrócił uwagę, że prokuratura w okresie rządów Zbigniewa Ziobry aż trzykrotnie umarzała śledztwo w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka – w latach 2019, 2020 i 2022 – mimo wniosków Komisji Nadzoru Finansowego o jego podjęcie. To kolejny dowód na to, że wymiar sprawiedliwości był wykorzystywany do ochrony osób zamieszanych w nielegalne interesy.

Rosyjskie służby i rynek kryptowalut

Premier Donald Tusk nie pozostawił złudzeń, że nieuregulowany rynek kryptowalut to nie tylko problem finansowy, ale także kwestia bezpieczeństwa narodowego. Jak podkreślił, brak odpowiednich przepisów uniemożliwia polskim służbom śledzenie transakcji, które są wykorzystywane jako główne źródło finansowania aktów sabotażu. W tym kontekście szczególnie niepokojąca jest działalność rosyjskich służb wywiadowczych, które – według ustaleń – mogą wykorzystywać giełdy kryptowalut, w tym Zondacrypto, do finansowania swoich operacji na terenie Polski i Europy.

Polskie służby specjalne, w tym Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencja Wywiadu, wielokrotnie sygnalizowały potrzebę wprowadzenia regulacji, które umożliwią im kontrolę nad przepływami środków cyfrowych. Blokowanie ustawy przez opozycję utrudnia im pracę i naraża państwo na poważne zagrożenia. Brak nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów to także realne ryzyko dla tysięcy obywateli, którzy padają ofiarą piramid finansowych i oszustw inwestycyjnych.

  • 3 – tyle razy Sejm nie odrzucił weta prezydenckiego do ustawy o kryptoaktywach
  • 2 mln zł – taka kwota miała być wypłacona Zbigniewowi Ziobro za pośrednictwem fundacji Suwerennej Polski
  • 500 tys. zł – tyle faktycznie wypłacono z rachunku bankowego świadka
  • 28 kwietnia 2018 r. – data kluczowego spotkania w Ministerstwie Finansów
  • 2019, 2020, 2022 – lata, w których prokuratura umarzała śledztwo w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka

Co to oznacza dla mieszkańców Krotoszyna?

Choć sprawa Zondacrypto i ustawy o kryptoaktywach może wydawać się odległa od codzienności mieszkańców Krotoszyna, ma ona bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo finansowe lokalnej społeczności. W dobie rosnącej popularności inwestycji w kryptowaluty, także w naszym regionie coraz więcej osób decyduje się na zakup cyfrowych aktywów, często bez pełnej świadomości ryzyka. Brak regulacji oznacza, że oszuści mogą bezkarnie działać, a lokalni inwestorzy nie mają żadnych narzędzi do odzyskania utraconych środków.

Dla mieszkańców Krotoszyna, którzy chcieliby legalnie i bezpiecznie inwestować w nowoczesne technologie, wprowadzenie jasnych zasad nadzoru byłoby gwarancją, że ich pieniądze nie trafią w ręce przestępców. Lokalni przedsiębiorcy, którzy rozważają przyjmowanie płatności w kryptowalutach, również zyskaliby na stabilnym i przewidywalnym otoczeniu prawnym. Niestety, kolejne weto i brak porozumienia politycznego sprawiają, że te zmiany wciąż pozostają w sferze planów.

Premier Tusk w swoim wystąpieniu nie pozostawił wątpliwości, że sprawa ma charakter kryminalny i dotyczy najwyższych kręgów władzy. Dla mieszkańców Krotoszyna to sygnał, że państwo musi skuteczniej chronić obywateli przed nadużyciami na rynku finansowym, niezależnie od tego, czy chodzi o wielkie giełdy kryptowalut, czy lokalne firmy oferujące szybkie pożyczki. Oczekiwanie na konkretne działania legislacyjne trwa, a każdy kolejny miesiąc zwłoki to realne zagrożenie dla portfeli Polaków.